niedziela, kwietnia 23, 2006

9. Viva Barcelona




Kiedyś nie sympatyzowałem za tym klubem, a w szczególności wtedy, kiedy "odwiedziłem" jego stadion, w 2002 roku. Od ponad roku jednak moje kibicowanie Barcelonie staje się coraz głębsze i wyraźniejsze. Na pierwszym zdjęciu jestem ja (rzecz oczywista), tak trochę postawiony w cieniu, w cieniu wspaniałego stadionu-giganta, którym jest kolos barceloński.

8. Ciąg dalszy mazurskiego obozu



A oto trwalsze udokumentowanie, że byliśmy na obozie grupą najbardziej wyjątkową, którą łączyły specyficzne stosunki... Na fotkach: Soczek 17% i klasyka piwa - Carlsberg.